Rachel Joyce - "Niezwykła wędrówka Harolda Fry"


 

Bardzo lubię książki, które w nieco melancholijnym klimacie pokazują - paradoksalnie - pogodną stronę życia. Taką lekturą jest właśnie "Niezwykła wędrówka Harolda Fry" ( w przekładzie Tomasza Maciosa), opowieść o niepozornym starszym mężczyźnie, który znienacka podejmuje decyzję o szalonej pieszej wyprawie na drugi koniec kraju. Motywację ma o tyleż słuszną, co szlachetną - otrzymuje list od dawnej przyjaciółki, Queenie, która choruje na zaawansowany nowotwór. Ponieważ przed laty wydarzyło się coś, co na ponad dwie dekady zerwało ich relację, Harold postanawia ruszyć do hospicjum, w którym przebywa kobieta, by podtrzymać ją na duchu i naprawić dawne błędy.

W czasie trwającej prawie trzy miesiące wędrówki, będzie miał sporo czasu na przemyślenie swoich życiowych decyzji, straconych lat oddalania się od żony, Maureen, i syna, Davida. Jego kuriozalną podróż śledzimy z jego własnej perspektywy, a także oczyma opuszczonej żony. Harold, który wychodzi z domu, by wysłać list, a ląduje na liczącej setki kilometrów trasie, musi sobie radzić z ograniczeniami swojego ciała, planować noclegi i zdobywać jedzenie, często licząc na ludzką życzliwość. W drodze spotyka mnóstwo ludzi, którzy dzielą się z nim swoimi historiami, a w końcu staje się niemal medialną gwiazdą, którą śledzą prasowi dziennikarze i reklamodawcy.

Oryginalna "powieść drogi" mówi o ludzkiej samotności, o trudach w komunikowaniu się z innymi, a przede wszystkim o tym, że życiowe problemy uwrażliwiają nas na innych i pozwalają lepiej ich zrozumieć. Jest również subtelną i mądrą medytacją na temat małżeństwa, rodzicielstwa, przyjaźni i zaufania. To niewielka książeczka, która mieści w sobie sporo ważnych treści, podnosi na duchu i budzi nadzieję. Warto do niej zajrzeć i podumać o życiu razem z Haroldem.

Komentarze

  1. Kumpel powiedział mi o tym blogu. Ja na 100 procent na tym blogu zostanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega blog. Koleżance o tum blogu na pewno powiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten blog jest mega. Na ten blog na pewno będę wracał.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz