Carl Frode Tiller - "Ucieczka"

 

Ostatnimi czasy chętnie sięgam po książki ze znakomitej Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich Wydawnictwa Poznańskiego, a każde spotkanie z nowymi autorami to wielka przyjemność obcowania z Literaturą przez duże L. Tillera znałam już z wydanych w tejże serii "Początków" i "Osaczenia", które ukazało się parę ładnych lat temu w Wydawnictwie Literackim. Autora podziwiam za subtelne, mądre i pełne melancholii portrety trudnych rodzinnych relacji, w których prawda kryje się często w tym, co przemilczane. "Ucieczka" (w przekładzie Katarzyny Tunkiel) to historia małżeństwa po stracie dziecka, również przepełniona trudnymi emocjami, a jednak nie mroczna - a przy tym niezwykle kunsztownie skomponowana.

Elisabet i Sakarias stracili dwunastoletniego syna, Johannesa, w wypadku samochodowym. Gdy mija pół roku, żyją osobno - ona pociesza się alkoholem, on wpada w wir pracy. Spotykamy ich podczas wigilijnego wieczoru, który niespodziewanie spędzają razem. Tego wieczoru i nocy będziemy świadkami tajemniczego splotu obrazów i wspomnień nie tylko tych dwojga, ale i ich zmarłego syna. Narracje trojga bohaterów przeplatają się i uzupełniają - autor stawia przed czytelnikiem wyzwanie czujnej lektury, bowiem narratorzy zmieniają się nawet w obrębie jednego zdania, a charakterystyczne symbole, metafory i motywy powracają w historiach całej trójki. 

Powieść została skomponowana niby złożony utwór muzyczny, motywy muzyki (zwłaszcza Bacha) przywoływane są tu wielokrotnie, zwłaszcza że Elisabet jest pianistką, powracającą raz po raz do utworów z Wohltemperiertes Klavier. Sam tytuł powieści interpretować można jako "fugę", czyli dosłownie "ucieczkę", utwór polegający na wielokrotnym powracaniu i przetwarzaniu tego samego tematu muzycznego (którego mistrzem był oczywiście Bach). 

"Ucieczka" jest trudną, lecz niosącą nadzieję historią o żałobie i radzeniu sobie z nią, o poczuciu winy, wierze i wędrówce dusz. Wiele w niej mądrych i celnych spostrzeżeń na temat miłości, małżeństwa i rodzicielstwa, wiele też traumatycznych i raniących dialogów i przemilczeń. Powieść niełatwa w lekturze, lecz naprawdę zmakomita, kreśląca psychologicznie wnikliwe ludzkie portrety.

Komentarze