"Dziwny przypadek psa nocną porą" - reż. Karolina Przystupa - XIII Festiwal Lalka też Człowiek




Jak komunikować się ze światem, który mówi za dużo; który oszukuje, niepotrzebnie dotyka, nie potrafi wyrazić prawdy wprost? „Dziwny przypadek psa nocną porą” w reżyserii Karoliny Przystupy (wg tekstu Simona Stephensa inspirowanego powieścią Marka Haddona) to nie tylko prosta w konstrukcji historia z kryminalnym tłem, ale i próba zgłębienia tematu postrzegania świata przez osoby ze spektrum autyzmu.

Główny bohater, Christopher (Paweł Pacyna), ma zespół Aspergera. Jest nieprzeciętnie inteligentny, interesuje się matematyką i astronomią, a jednocześnie nie radzi sobie z kontaktami społecznymi, nie rozumie ironii, unika fizycznego kontaktu. Nastolatek znajduje w ogrodzie sąsiadki, pani Sears, ciało jej psa, Wellingtona. Chłopak zamierza przeprowadzić śledztwo i wykryć winnego śmierci zwierzęcia. Rozmowy z ojcem i sąsiadami doprowadzą go jednak nie tylko do prawdy o sprawcy zabójstwa, ale i o skomplikowaniu jego rodzinnych relacji.

Akcja spektaklu rozgrywa się bardzo blisko widza, niemal na wyciągnięcie ręki. Krzesła ustawione są w okrąg otaczający „scenę” pokrytą białymi kartkami, z których Christopher buduje swoją bezpieczną przestrzeń, a inni bohaterowie tworzą nietrwałe rekwizyty. Zostajemy zatem wciągnięci w sam środek akcji: w pierwszej scenie zastajemy Christophera nad ciałem Wellingtona. Pies ma postać animowanej kolejno przez aktorów lalki (wykonanie: Dominika Chochołowska-Bocian). Śledztwo toczy się w umownej, skąpanej w półmroku przestrzeni, a świat głównego bohatera poznajemy poprzez jego kontakty i rozmowy z innymi postaciami.

Bohater jest inny niż wszyscy; jego inność nie pozwala mu na swobodne kontakty z ludźmi, wymaga od nich wyrozumiałości, delikatności. Sam Christopher mówi, że najchętniej spędzałby dnie sam, zamknięty w pokoju. Spektakl z wielkim wyczuciem i mądrze ukazuje jednak sytuacje, w których chłopak z zespołem Aspergera wychodzi do niebezpiecznego świata w imię wyższego dobra. Pięknie pokazuje również relacje chłopaka z rodzicami i ich reakcje na jego odmienność (bezradność i ucieczkę matki, wysiłki ojca, by wypracować nowy system porozumiewania się i współistnienia).

Za pomocą prostych środków spektakl opowiada głęboką  psychologicznie historię, przemawiającą do wrażliwości widza. Kryminalny schemat został pomysłowo odwrócony – okazuje się, że w śledztwie nie chodzi o wykrycie sprawcy zabójstwa, lecz o wielowymiarowe ukazanie osobowości chłopca bawiącego się w detektywa. Rozwój wydarzeń pozwala na wniknięcie w alternatywny sposób myślenia bohatera i oswojenie się z nim.

Przedstawienie w wykonaniu studentów Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie (filia we Wrocławiu) to przegląd młodych aktorskich talentów, począwszy od nagrodzonego na festiwalu Pawła Pacyny w roli Christophera, przez Bartosza Surówkę (ojciec) po Milenę Jóźwiak („narratorka” i nauczycielka). Twórcy z rosnącą w miarę postępów spektaklu swobodą poruszają się po scenie, wyrażają silne emocje. Ciekawie organizują też przestrzeń wokół siebie, sygnalizując zmiany czasu i przestrzeni (jak choćby podróż Christophera do Londynu). „Dziwny przypadek psa nocną porą” jest atrakcyjnie zrealizowanym spektaklem z misją. Podkreśla wartość szczerej rozmowy, otwartości na odmienność. A przede wszystkim przewagi zrozumienia nad ocenianiem.

Komentarze