Rachel Joyce - "Marzenie panny Benson"

 

Piękna i budująca historia o przyjaźni dwóch skrajnie różnych kobiet, które ruszają na koniec świata, by spełnić swoje marzenia. Lata 50. XX wieku. Margery Benson ma czterdzieści sześć lat i ostatnie dwadzieścia spędziła ucząc prac ręcznych w szkole dla dziewcząt. Wciąż pamięta jednak o swojej fascynacji złotym chrząszczem z Nowej Kaledonii, którego jako dziesięciolatka zobaczyła w książce o tajemniczych stworzeniach w gabinecie ojca. W przypływie nagłej odwagi postanawia udać się na drugi koniec globu, by odnaleźć nieznanego owada. Enid Pretty, elegantka i flirciara, całkowite przeciwieństwo Margery, zatrudnia się jako jej asystentka w wyprawie badawczej. Obie kobiety, które mają wiele tajemnic, połączy szalona eskapada, która pozwoli im odnaleźć w sobie odwagę, zawalczyć o marzenia i uświadomić sobie swoją siłę.

Opowieść o bohaterkach, które zostawiają wszystko, by zawalczyć o to, co dla nich najważniejsze, pozwala przyjrzeć się kobiecej psychologii - kształtowaniu poczucia własnej wartości i niezależności. Margery i Enid połączy wyjątkowa relacja przyjaźni i wsparcia.

Powieść kreśli też wyrazisty portret świata zmagającego się z powrotem do rzeczywistości po II wojnie światowej (postać śledzącego bohaterki Mundica jest przykładem człowieka zniszczonego przez wojnę i walczącego o powrót do zdrowia psychicznego w warunkach wolności). Mimo opisywania trudnych doświadczeń powieść jest pełna pogody i dyskretnego humoru. Nie brakuje w niej również niewiarygodnych i absurdalnych sytuacji, które wzmacniają dynamizm akcji.

Rachel Joyce poznałam już przy okazji lektury "Niezwykłej wędrówki Harolda Fry" - z pewnością będę śledzić ją dalej. Takiej pogodnej i budującej literatury wciąż mi za mało. 

Komentarze